Moja synowa ma Koronawirusa. Jest pielęgniarką. Właśnie siedzę i myślę co mogę i czego nie mogę. Nie mogę jej odwiedzić bo mnie zamkną na granicy na kwarantannie. Ona zresztą też czeka na decyzję o zamknięciu. Wszystko rozumiem. No może prawie wszystko. Nie dowierzam czasem, że to wszystko dzieje się naprawdę. Jakiś dziennikarzyna pisze, żeby się cieszyć, że policjant daje tylko 500 zł mandatu za umycie samochodu na myjni. Że przecież można zapłacić za to 30 000 zł. I że najpierw trzeba by zapłacić te 30 000 a potem ewentualnie trzeba by się sądzić o zwrot kilka lat z niewiadomym skutkiem!!! Uwielbiam jak ludzie powtarzaja te brednie: jesteśmy państwem prawa! Mamy demokrację! Macie demokrację! Nie ma stanu wyjątkowego a macie ogranic...