Witajcie, problem dotyczy niestety mojego dziecka, pierwszy raz doszło do wypadnięcia śluzówki odbytu ok 3 tyg temu- dziecko ogólnie zdrowe, prawie nie choruje- rzadkie infekcje GDO (jak starsza siostra przyniesie coś z przedszkola, jednak choruje rzadziej niż starsza), od około pół roku twarde stolce- tzn twardsze, ale codzienne, oddawane do tej pory bez problemów, więc nie budziło to moich podejrzeń. Te 3 tyg temu musiało dojść do dłuższego parcia (wróciłam z pracy, zastałam dziecko siedzące na nocniku, nie chcące wstać od 15 minut- relacja niani). Od razu pojechałam z nią do szpitala- jak dojechałyśmy (jazda w foteliku ok 20minut) to śluzówka była już "na miejscu", chirurg powiedziała że wszystko wygląda już ok. Oczywiście od razu zmiana diety- codziennie śliwki, b.dużo wody do picia, unikamy wszystkiego co może zatwardzać. Po pierwszym razie ciężko było uregulować codzienne wypróżniania (dodatkowy czynnik psychogenny- mała bała się po prostu wypróżnić). Były czopki, Lactuloza, wkońcu ... na czczo i dopiero się ustabilizowało jak zaczęłam dawać na czczo Parafinę + około południa saczetkę Docopegu (Makrogol). Daję to cały czas, od 2 tygodni kupy są codziennie, raczej miękkie. Tydzień po pierwszym epizodzie doszło drugi raz do wypadnięcia- na moje niefachowe oko objętościowo byo tego mni...