Legalne cięcie cesarskie na życzenie? Prof. Wielgoś „Czas, by pacjentki przejęły pełną odpowiedzialność”




Najnowsze dane NFZ stawiają Polskę w niechlubnej czołówce Europy pod względem liczby operacyjnych rozwiązań ciąży. Dlaczego wytyczne WHO są u nas całkowicie nieosiągalne? Jedną z głównych przyczyn są tzw. cięcia na życzenie, masowo sankcjonowane zaświadczeniami o panicznym lęku przed porodem naturalnym. „Położnik nie ma możliwości podważenia takiego wskazania, chociaż to on podejmuje ostateczną decyzję i ponosi konsekwencje powikłań, których lista wcale nie jest mała” – ostrzega prof. Mirosław Wielgoś.





Według najnowszych danych NFZ i e-zdrowia z lat 2024/2025 odsetek cięć cesarskich w Polsce oscyluje wokół 48 proc., a w niektórych regionach przekracza 55-60 proc. Jak Pan interpretuje te dane na tle zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), które wskazują na poziom 10-15 proc.?

Nie jest tajemnicą, że odsetek cięć cesarskich w Polsce jest bardzo wysoki – należy do najwyższych w Europie. Stanowi to odzwierciedlenie globalnych tendencji, jednak nasz kraj znajduje się niestety w niechlubnej czołówce. Wyprzedzają nas prawdopodobnie jedynie Cypr i Turcja.
Wskaźniki zalecane przez WHO, oscylujące wokół 10-15 proc., z całą pewn...
Pełna treść dotępna tylko dla zalogowanych użytkowników.